Strona internetowa nie jest produktem, nie jest dokumentem, narzędziem ani reklamą.
Strona jest zjawiskiem, które istnieje tylko w relacji: między strukturą a świadomością, między intencją a interpretacją, między technologią a doświadczeniem.
Strona nie jest tym, co widzimy. Jest tym, co się wydarza, gdy ją odbieramy.
Nie istnieje „strona w sobie”.
Istnieje tylko „strona dla kogoś”.
Dlatego nie wystarczy projektowanie kodu, układu i treści.
Trzeba projektować sens, który powstaje dopiero w akcie odbioru.
Trzeba rozumieć warstwy, które współtworzą zjawisko: materialną, semantyczną, przedstawieniową i fenomenologiczną.
Trzeba widzieć stronę jako znak, jako medium, jako przestrzeń doświadczenia.
Strona jest współczesną formą komunikacji, kultury i percepcji.
Jest architekturą znaczeń i emocji.
Jest miejscem, w którym technologia spotyka człowieka.
Dlatego potrzebujemy nowej teorii stron: takiej, która nie redukuje ich do funkcji, lecz pozwala zrozumieć ich naturę.
Teorii, która łączy lingwistykę, fenomenologię, semiotykę i praktykę projektowania.
Teorii, która przywraca stronie jej właściwy status: zjawiska, które trzeba interpretować, a nie tylko optymalizować.
Strona jest aktem.
Strona jest relacją.
Strona jest doświadczeniem.
A więc: strona jest zjawiskiem.
I tylko jako zjawisko może być naprawdę zrozumiana.
