Teoretyczne podstawy strony internetowej — kilka uporządkowanych uwag
1. Strona internetowa jako znak
Strona internetowa jest szczególnym przypadkiem znaku — i można ją rozumieć w świetle ogólnej teorii znaku.
Niezależnie od tego, czy przyjmiemy model dwudzielny Ferdynanda de Saussure’a (signifiant/signifié, forma/treść), czy trójdzielny Charlesa Sandersa Peirce’a (reprezentamen/obiekt/interpretant), oba podejścia pomagają uporządkować chaos związany z tym, czym właściwie jest strona internetowa.
Świadomość istnienia tych modeli nie jest akademicką ciekawostką — pozwala lepiej zrozumieć, co w stronie jest formą, a co treścią, i dlaczego te dwie warstwy nie mogą istnieć niezależnie.
2. Dwa Internety: osób i firm
W całym Internecie widzę dwa światy:
- Internet osób — prywatne blogi, profile, galerie, pamiętniki.
- Internet firm — przestrzeń, w której przedsiębiorstwa komunikują swoją ofertę.
Jako projektant i twórca stron interesuje mnie wyłącznie Internet firm. To zupełnie inna rzeczywistość komunikacyjna, rządząca się innymi prawami.
3. Internet firm jako współczesny słup ogłoszeniowy
W dzieciństwie nie znałem Internetu, ale znałem słupy ogłoszeniowe.
W mojej głowie Internet firm jest właśnie takim gigantycznym słupem — tylko że cyfrowym i dostępnym dla każdego, kto ma dostęp do sieci.
W tym ujęciu:
- strona internetowa = plakat,
- plakat = nośnik znaku,
- nośnik = forma,
- treść = to, co firma faktycznie robi w rzeczywistości.
Treść strony firmowej nie znajduje się na stronie.
Treść jest na zewnątrz, w realnym działaniu przedsiębiorstwa.
Strona jedynie niesie tę treść.
4. Konsekwencje takiego myślenia
Z takiego podejścia wynikają bardzo konkretne wnioski:
1. Nie ma sensu tworzyć fajerwerków, jeśli firma nie ma treści
Czasem mam wrażenie, że projektant chce mnie oszołomić formą, jakby bogactwo graficzne miało przykryć brak realnej działalności.
To błąd.
Forma nie może udawać treści.
2. Wystarczy dobrze narysowany plakat
Czyli:
- prosta, czytelna strona typu „landing page”,
- odnosząca się do konkretu,
- czyli do rzeczywistej oferty,
- oraz cennika, podanego zgodnie z prawem.
Strona firmowa nie jest sztuką dla sztuki.
Jest komunikatem.
5. Dlaczego projektuję strony jak grafik
Projektując stronę, myślę jak grafik, który poznał kilka reguł informatycznych.
Nie „buduję serwisu” — rysuję plakat.
Nie „tworzę layoutu” — maluję obraz, który ma nieść treść firmy w sposób:
- prosty,
- uczciwy,
- estetyczny,
- zgodny z zasadami komunikacji wizualnej.
Moje podejście jest w istocie graficzne, a nie technologiczne.
Technologia jest narzędziem.
Znaczenie niesie forma, a forma musi być podporządkowana treści.
